Termowizja a ubezpieczenia – czego wymaga ubezpieczalnia?

Firmy ubezpieczeniowe w ostatnich latach stawiają coraz wyższe wymogi przedsiębiorstwom przemysłowym. Związek między termowizją a ubezpieczeniami stał się tematem, który budzi pytania wśród właścicieli zakładów produkcyjnych i hal magazynowych. Brak aktualnego protokołu kontroli instalacji elektrycznej może skutkować odmową wypłaty odszkodowania albo znacząco podwyższoną składką. Ubezpieczyciele traktują regularne przeglądy termowizyjne jako dowód dbałości o stan techniczny obiektu. Choć prawo polskie nie narzuca obowiązku wykonywania takich badań, Ogólne Warunki Ubezpieczenia zawierają zapisy, które wymuszają ich przeprowadzanie. Sprawdzanie termowizji przez ubezpieczalnię to temat dotyczący głównie sektora przemysłowego, czyli zakładów produkcyjnych, magazynów i obiektów z rozbudowaną infrastrukturą elektryczną. W tym artykule omówimy konkretne wymogi stawiane przez towarzystwa ubezpieczeniowe i wskażemy, jak prawidłowo przygotować zakład do kontroli termograficznej.

termowizja ubezpieczalnia

Dlaczego ubezpieczalnie wymagają termowizji?

Awarie instalacji elektrycznych odpowiadają za znaczną część pożarów w zakładach przemysłowych. Przegrzane połączenia, poluzowane zaciski czy uszkodzone przewody generują anomalie termiczne na długo przed wybuchem ognia. Firmy ubezpieczeniowe doskonale zdają sobie sprawę z tej zależności i dlatego wprowadzają wymóg regularnych kontroli termograficznych.

Polskie prawo nie nakłada obowiązku wykonywania badań termowizyjnych w obiektach przemysłowych. Brak odpowiednich ustaw czy rozporządzeń sprawia, że formalnie przedsiębiorcy nie muszą zlecać takich przeglądów. Jednak sytuacja ulega zmianie po podpisaniu umowy z ubezpieczycielem. Ogólne Warunki Ubezpieczenia zawierają zapisy odwołujące się do przepisów prewencyjnych i Prawa Budowlanego. Towarzystwa ubezpieczeniowe stawiają jasno: brak dokumentacji z kontroli termograficznej stanowi podstawę do odmowy wypłaty odszkodowania w razie szkody spowodowanej awarią instalacji. Relacja między termowizją a ubezpieczeniami polega na minimalizacji ryzyka. Ubezpieczyciel oczekuje dowodu, że przedsiębiorca dba o stan techniczny zakładu i regularnie weryfikuje pracę urządzeń elektrycznych. Niemiecka klauzula przeciwpożarowa SK 3602 rekomenduje przeprowadzanie badań termowizyjnych raz w roku dla obiektów przemysłowych. Polskie firmy ubezpieczeniowe coraz częściej przyjmują tę częstotliwość jako standard.

Trzy filary wymagań ubezpieczalni

Wymagania dotyczące termowizji opierają się na trzech fundamentach: kwalifikacjach wykonawcy, parametrach technicznych sprzętu oraz szczegółowości dokumentacji pokontrolnej.

Wykonawca badania

Towarzystwa ubezpieczeniowe odrzucają raporty sporządzone przez pracowników zakładu lub firmy powiązane finansowo z właścicielem obiektu. Badanie musi przeprowadzić podmiot zewnętrzny, całkowicie niezależny od przedsiębiorstwa. Osoby wykonujące pomiary potrzebują certyfikatów potwierdzających kompetencje. Norma ISO 18436-7:2014 definiuje wymagania dla operatorów kamer termowizyjnych. Międzynarodowe certyfikaty ITC (poziomy 1-3) lub polskie certyfikaty PST wydawane przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Termografii spełniają te wymogi. Do tego dochodzą kwalifikacje elektryczne SEP – minimum pierwsza grupa energetyczna bez ograniczeń D1 i E1. Doświadczenie w interpretacji termogramów instalacji elektrycznych ma równie istotne znaczenie jak formalne uprawnienia. Ubezpieczyciele sprawdzają referencje firm termowizyjnych przed akceptacją raportu.

Parametry kamery termowizyjnej

Sprzęt używany do badań musi spełniać rygorystyczne normy techniczne. Wytyczne PST 6021:2024 oraz niemiecka norma VdS 2859 precyzują minimalne parametry kamer termowizyjnych akceptowanych przez ubezpieczycieli. Matryca bolometryczna powinna mieć rozdzielczość minimum 320×240 pikseli. Dokładność pomiarów nie może przekraczać ±2% wartości mierzonej lub ±2°C. Czułość termiczna NETD musi wynosić maksymalnie 80 mK przy temperaturze 30°C. Te parametry gwarantują wykrycie nawet niewielkich anomalii termicznych w obciążonych instalacjach. Kamery wymagają regularnej kalibracji. Ubezpieczyciele odrzucają raporty wykonane sprzętem bez aktualnego wzorcowania. Dodatkowe obiektywy, np. szerokokątny lub teleobiektyw, umożliwiają badanie elementów znajdujących się w różnych odległościach od operatora. Rozdzielczość geometryczna musi odpowiadać rozmiarowi najmniejszego badanego elementu instalacji. Proste kamery termowizyjne używane przez działy utrzymania ruchu w zakładach produkcyjnych zazwyczaj nie spełniają tych wymagań. Ich parametry wystarczają do bieżących przeglądów, ale do otrzymania polisy ubezpieczeniowej trzeba korzystać z profesjonalnego sprzętu klasy przemysłowej.

Raport i dokumentacja

Protokół badania termowizyjnego musi spełniać wzór określony w normie VdS 2860. Ubezpieczyciele odrzucają uproszczone raporty bez szczegółowej analizy każdego punktu pomiarowego. Podstawę dokumentacji stanowią termogramy. Każdy zidentyfikowany defekt musi mieć zawarty opis wraz z oceną poziomu ryzyka. Firmy ubezpieczeniowe oczekują klasyfikacji usterek w skali trzy- lub czterostopniowej. Najwyższy poziom oznacza zagrożenie bezpośrednie, wymagające natychmiastowej interwencji. W raporcie powinny się znaleźć zalecenia naprawcze dla każdej wykrytej anomalii. Protokół ma wskazywać, czy usterka dotyczy poluzowanego zacisku, przegrzanego przewodu czy uszkodzonej izolacji. Priorytetyzacja napraw według stopnia zagrożenia ułatwia planowanie działań serwisowych. Pełny wykaz przebadanych urządzeń dokumentuje zakres kontroli. W raporcie muszą się znaleźć ważne parametry pomiarowe takie jak emisyjność materiałów albo temperatura otoczenia. Bez tych danych niemożliwa jest weryfikacja poprawności pomiarów. Protokół określa również termin kolejnej kontroli termograficznej.

termowizja a ubezpieczenia

Normy i wytyczne

Od stycznia 2024 roku obowiązuje standard PST 6021:2024. Polskie Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Termografii opracowało te wytyczne specjalnie dla rynku krajowego. Firmy ubezpieczeniowe w Polsce akceptują raporty sporządzone według tego standardu.

Niemieckie normy VdS wciąż pozostają często wymagane przez ubezpieczycieli. VdS 2851 zawiera praktyczne wskazówki do prowadzenia badań termograficznych. Norma VdS 2858 opisuje zastosowanie termografii w instalacjach elektrycznych z perspektywy zapobiegania szkodom. VdS 2859 określa minimalne parametry techniczne kamer, natomiast VdS 2860 prezentuje wzorcowy format raportu. Wytyczne VdS 2871 i VdS 3447 dotyczą zasad badań przeprowadzanych zgodnie z klauzulą przeciwpożarową SK 3602.

Norma DIN 54191 traktuje o badaniach nieniszczących urządzeń elektrycznych metodą termografii. ISO 18436-7 definiuje wymagania dla kwalifikacji personelu zajmującego się diagnostyką termowizyjną. Te międzynarodowe standardy tworzą ramy dla termowizji, które ubezpieczalnia stosuje przy ocenie protokołów pokontrolnych.

Brak jednolitych przepisów prawnych w Polsce sprawia, że ubezpieczyciele opierają się na sprawdzonych normach zagranicznych, głównie niemieckich. Stworzenie polskiego standardu PST 6021:2024 odpowiada na potrzebę ujednolicenia wymagań na rynku krajowym.

Przygotowanie do badania

Firma przeprowadzająca badanie musi dysponować odpowiednimi certyfikatami, uprawnieniami SEP i sprzętem spełniającym normy. Ustalenia wstępne obejmują określenie liczby punktów pomiarowych oraz zakresu badania. Termin realizacji ma znaczenie krytyczne, ponieważ opóźnienie może zablokować przedłużenie polisy ubezpieczeniowej. Instalacja elektryczna musi pracować pod obciążeniem podczas badania. Termografia wykrywa anomalie termiczne tylko wtedy, gdy przez układ płynie prąd. Zapewnienie dostępu do wszystkich szaf sterowniczych i stacji transformatorowych usprawnia przebieg kontroli. Dokumentacja techniczna instalacji pomaga termografowi w interpretacji wyników. Po zakończeniu badania firma dostarcza protokół z termogramami i zaleceniami. Realizacja napraw o najwyższym priorytecie powinna nastąpić niezwłocznie. Przekazanie kompletnej dokumentacji do towarzystwa ubezpieczeniowego potwierdza spełnienie wymagań dotyczących termowizji.

Konsekwencje braku badania

Zaniedbanie kontroli termowizyjnej rodzi poważne konsekwencje dla przedsiębiorstwa:

  • Odmowa wypłaty odszkodowania – Ogólne Warunki Ubezpieczenia dają ubezpieczycielowi prawną podstawę do odrzucenia roszczenia, gdy brakuje aktualnego protokołu badania.
  • Wyższe składki ubezpieczeniowe – towarzystwa podnoszą stawki dla zakładów bez dokumentacji kontroli termograficznych.
  • Gorsze warunki polisy – wyższe franszyzy i ograniczony zakres ochrony dotykają przedsiębiorstwa zaniedbujące przeglądy.
  • Ryzyko pożaru – przegrzane połączenia i uszkodzone przewody mogą wywołać pożar w godzinach pracy zakładu.
  • Przestoje produkcyjne – awaria instalacji elektrycznej paraliżuje działalność i generuje straty milionowe.

Przypadki odmowy odszkodowania po pożarze dokumentują sądy rozpatrujące spory między przedsiębiorcami a ubezpieczycielami. Brak protokołu mówi na korzyść towarzystwa ubezpieczeniowego. Termowizja przez ubezpieczalnię jest traktowana jako wskaźnik odpowiedzialności właściciela za bezpieczeństwo obiektu.

Korzyści wykraczające poza ubezpieczenie

Regularne badania termowizyjne przynoszą przedsiębiorstwu wartości niezwiązane bezpośrednio z polisą. Wczesne wykrycie usterek zapobiega awariom przed zatrzymaniem produkcji, a przegrzany zacisk czy poluzowane połączenie można naprawić planowo, bez przestoju linii. Termogramy pokazują, które fragmenty instalacji wymagają wymiany w najbliższym czasie, co redukuje wydatki na nieplanowane naprawy awaryjne. Instalacje bez anomalii termicznych stwarzają mniejsze zagrożenie porażeniem czy pożarem dla pracowników zakładu. Niektóre towarzystwa ubezpieczeniowe oferują zniżki lub lepsze warunki polisy dla przedsiębiorstw systematycznie wykonujących przeglądy termowizyjne.

Wymagania stawiane termowizji przez ubezpieczalnię opierają się na trzech filarach: kwalifikacjach wykonawcy, parametrach technicznych kamery oraz szczegółowości raportu pokontrolnego. Polski standard PST 6021:2024 i niemieckie normy VdS tworzą ramy akceptowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Badania termowizyjne to inwestycja w bezpieczeństwo zakładu, która wykracza poza samo spełnienie wymogów ubezpieczeniowych. Planowanie kontroli z odpowiednim wyprzedzeniem przed terminem przedłużenia polisy zabezpiecza ciągłość ochrony ubezpieczeniowej i zapobiega problemom z wypłatą odszkodowania.